Kontakt z pomocą

Odpowiadamy e-mailem, zwykle w ciągu dwóch dni.

Google reCAPTCHA sprawdza to zgłoszenie pod kątem nadużyć; dane trafiają do Google. Skrypt ładuje się dopiero po otwarciu formularza.

← Wszystkie wpisy

Nowego adresu licznika nikt nie używa

Adres, który dokumentujemy dla licznika, to /c/<number>-<design>.png. 30 sierpnia poproszono o niego 156 razy.

Adres z 2006 roku — /index.php?action=pic&s4uid=… — poproszono 80 499 razy, z 761 różnych liczników.

żądania do ścieżki zliczania 30 sierpnia, według pokolenia osadzenia prosty, sam numer 55 503 pełna wersja stylu 10 026 z odsyłaczem i adresem 5 898 ze współrzędnymi myszy 4 544 z js= 2 533 z pattern= 1 995 /c/<number>-<design>.png 156 80 499 żądań z 761 liczników, wszystkie przez adres z 2006 roku adres z dokumentacji to 0,19 procent tego, co naprawdę przychodzi

Sześć pokoleń, wszystkie wciąż działają

Jeśli posortować te 80 499 żądań według tego, jakie niosą parametry, wychodzi sześć odrębnych kształtów, a każdy z nich to czyjaś żywa strona.

Największy, 55 503 żądania, wysyła prawie nic: akcję i numer licznika. Potem 10 026 z pełnym opisem wyglądu — kolory, kroje, tryb tła, jedenaście miejsc na elementy, do 57 parametrów w jednym adresie. 5 898 dokłada odsyłacz i bieżącą stronę, i to jest pokolenie, dzięki któremu strony wejścia i ścieżki w ogóle stały się możliwe. 4 544 wysyła współrzędne myszy, pozostałość po funkcji z 2015 roku. 2 533 niesie znacznik js, którego znaczenie musiałem sprawdzić, a 1 995 wzór.

Żaden z nich nie jest zepsuty. Serwer odpowiada na wszystkie sześć, bo parametrów nigdy nie usunięto — przestano je tylko generować.

Dlaczego nowy adres świeci pustkami

Bo nic nie przepisuje elementu <img>, który ktoś wkleił na stronę w 2011 roku.

To jest całe wyjaśnienie i warto je powiedzieć wprost, bo łatwo odczytać te 156 jako porażkę nowego adresu. Nie jest nią. Nowy adres jest krótszy, daje się buforować i da się go przeczytać, a każdy licznik powstały od czasu jego wprowadzenia go używa. Tyle że w porównaniu z tym, co już zainstalowane, jest ich niewiele, a to, co zainstalowane, samo się nie aktualizuje.

Dla kodu oznacza to coś mniej wygodnego. Sześć kształtów musi dalej działać, w tym ten z 57 parametrami i ten, który zdradza, gdzie była mysz. Każdy jest ścieżką, która może się zepsuć, a pięciu nie da się sprawdzić, patrząc na to, co generuje dzisiejszy kreator — dzisiejszy kreator ich nie generuje.

Co zmieniliśmy, a czego nie

Nic. Znajomość podziału nie rodzi działania: nie poprosimy 761 właścicieli stron o zmianę HTML-a, a wyłączenie starego adresu, żeby wymusić sprawę, oznaczałoby zdjęcie działających liczników dla porządku w tablicy przekierowań.

Zmienia się natomiast to, gdzie idzie staranność. Przebudowa ścieżki zliczania to nie przebudowa jednego adresu, tylko sześciu — a ten, który najmniej znaczy w dokumentacji, najwięcej znaczy w dzienniku.

Co się uogólnia

Interfejs udokumentowany i interfejs używany to dwie różne rzeczy, a tylko jedna z nich jest w dzienniku. Kod zapisuje, do czego został zaprojektowany. Dziennik dostępu zapisuje, co ludzie naprawdę zainstalowali, czasem piętnaście lat temu, i jest jedynym źródłem, które powie, która z sześciu ścieżek niesie ruch.

Kosztuje to jedno polecenie, a dopóki się go nie wykona, najnowszy adres w dokumentacji wygląda na główny.

Reklama