Kontakt z pomocą

Odpowiadamy e-mailem, zwykle w ciągu dwóch dni.

Google reCAPTCHA sprawdza to zgłoszenie pod kątem nadużyć; dane trafiają do Google. Skrypt ładuje się dopiero po otwarciu formularza.

← Wszystkie wpisy

Dane, których przestaliśmy zbierać

Ten serwis zapisywał kiedyś rozdzielczość ekranu. Skrypt w przeglądarce czytał window.screen i wysyłał ją jako res=1920x1080, a strona statystyk miała na to panel.

Już nie zapisuje. Tabela, która to trzymała, ma dziś zero wierszy, a panel pokazuje swój stan pusty. Wiersz w skrypcie, w którym odczyt się odbywał, jest teraz komentarzem mówiącym, co tam stało.

Dlaczego znikła

Rozdzielczość ekranu to dobry sygnał do rozpoznawania — nie sama z siebie, ale razem z resztą tego, co niesie żądanie. Ten serwis stara się trzymać o odwiedzającym jak najmniej, a liczba opisująca jego sprzęt na siebie nie zarabiała. Z tym panelem nigdy nikt nic nie zrobił.

To łatwiejsza połowa decyzji. Trudniejszą było uczynić ją prawdziwą.

Wyłączenie w przeglądarce nie wystarczyło

Usunięcie wiersza ze skryptu powstrzymuje nowe kopie skryptu przed wysyłaniem. Z kopiami, które już są na zewnątrz, nie robi nic, a te są dwojakiego rodzaju:

  • Przeglądarki trzymają skrypt siedem dni. Przez tydzień po każdej zmianie część odwiedzających działa na poprzedniej wersji.
  • Niektóre strony klientów w ogóle nie ładują skryptu stąd — osadzają kopię wziętą lata temu, wklejoną w szablon i od tamtej pory nietkniętą.

Ten drugi rodzaj nie ma daty ważności. Te strony wysyłałyby res= w nieskończoność, a serwer dalej by to odkładał, i zmiana czytałaby się jako kompletna, będąc fałszywą dokładnie dla tych odwiedzających, na których nikt nie patrzy.

Więc serwer też przestał to przyjmować. Przychodzi, jest pomijane, nic się nie zapisuje. To ta połowa zmiany, która naprawdę trzyma.

Kształt błędu, którego to unika

„Usunęliśmy zbieranie" to twierdzenie o kodzie. „Już tego nie trzymamy" to twierdzenie o danych. To różne twierdzenia, a w sieci pierwsze nie pociąga za sobą drugiego, bo twój kod kliencki działa na maszynach, których nie kontrolujesz, w wersjach, których nie wybrałeś, tak długo, jak czyjaś pamięć podręczna albo kopia trzyma go przy życiu.

Co wyłączasz po stronie klienta, wyłącz też po stronie serwera. Zmiana u klienta powstrzymuje wysyłanie. Zmiana na serwerze czyni twierdzenie prawdziwym.

Stare wiersze wciąż tam są, ubywa ich, kasowane partiami przez małe narzędzie napisane dokładnie do tego. Kiedy skończy, panel dalej będzie pusty, i to będzie wreszcie cała historia zamiast jej większej części.

Reklama