Licznik, który nie prosi o zgodę
Większość analityki potrzebuje banera zgody, bo większość analityki zapisuje coś na urządzeniu odwiedzającego: ciasteczko, wpis w pamięci lokalnej, identyfikator, który przetrwa do jutra. To właśnie ten zapis prawo europejskie reguluje najbardziej wprost — i to on sprawia, że baner jest potrzebny, zanim cokolwiek w ogóle się wydarzy.
Ten licznik nie zapisuje na urządzeniu niczego. Ani ciasteczka, ani pamięci lokalnej, niczego. Można to sprawdzić samemu: skrypt w przeglądarce nie zawiera żadnego odwołania do document.cookie, localStorage, sessionStorage ani IndexedDB, a obrazek licznika nie wysyła nagłówka Set-Cookie.
Jak mimo to rozpoznaje się odwiedzającego
Odróżnienie powracającego odwiedzającego od nowego w obrębie tego samego dnia zwykle wymaga identyfikatora. Tutaj działa to inaczej: adres IP wchodzi do skrótu razem z tajną solą i bieżącą datą, a przechowywany jest wyłącznie ten skrót. Samo IP nigdy nie trafia do statystyk.
Wynikają z tego dwie rzeczy, a ciekawa jest ta druga.
Skrótu nie da się odwrócić z powrotem do adresu — o to właśnie chodzi. Ale ponieważ sól zmienia się codziennie i po krótkim okresie przechowywania jest usuwana, ten sam odwiedzający w poniedziałek i we wtorek daje dwa skróty, których nie da się ze sobą powiązać. Nam również nie. Nie ma sposobu, by zbudować z tych danych profil przez kolejne dni, bo materiał do tego nie istnieje.
To ograniczenie i jest zamierzone. „Powracający odwiedzający w ciągu trzydziestu dni" to liczba, której ten serwis nie pokaże i pokazać nie będzie mógł. To ta sama decyzja projektowa, dzięki której liczenie działa bez proszenia kogokolwiek o pozwolenie.
Co to znaczy dla właściciela strony
Podstawą prawną samego liczenia jest prawnie uzasadniony interes w mierzeniu zasięgu — art. 6 ust. 1 lit. f RODO — a nie zgoda. Nie ma dostępu do urządzenia, na który trzeba by się zgadzać. Strona, która nie osadza nic innego, może prowadzić ten licznik bez banera.
Dwa uczciwe zastrzeżenia. Po pierwsze: jeśli Twoja strona niesie reklamy, osadzone wideo albo cokolwiek innego, co zapisuje na urządzeniu, baner jest potrzebny dla tamtych rzeczy niezależnie od wszystkiego, a obecność licznika nic w tym nie zmienia. Po drugie: to opis tego, jak działa oprogramowanie i jakie dane trzyma. To nie jest porada prawna, a odpowiedzialność za informacje na Twojej własnej stronie pozostaje Twoja. Pełne szczegóły, w tym okresy przechowywania, są w polityce prywatności i na stronie o osadzaniu, do której odsyła każdy licznik.
Powiedzieć precyzyjnie można natomiast, co zawierają statystyki: sumy dzienne, kraje i miasta na poziomie zbiorczym, strony, źródła odwiedzin, przeglądarki i urządzenia, godziny doby. Żadnych adresów, żadnych identyfikatorów, żadnego powiązania między dniami. Ta lista jest krótka celowo.