Kontakt z pomocą

Odpowiadamy e-mailem, zwykle w ciągu dwóch dni.

Google reCAPTCHA sprawdza to zgłoszenie pod kątem nadużyć; dane trafiają do Google. Skrypt ładuje się dopiero po otwarciu formularza.

← Wszystkie wpisy

Gdzie licznik pasuje na blogu Blogspot

Blogspot nadal hostuje wiele blogów osobistych i społecznościowych, często z surowymi ograniczeniami strukturalnymi. Platforma ogranicza niestandardowy kod HTML do wyznaczonych sekcji, przekształcając umieszczenie licznika obrazkowego w kluczową decyzję projektową.

nagłówekwpisystopkawąska kolumna boczna pęka pierwsza, a na telefonie i tak ląduje obok stopki

Gdzie HTML jest w ogóle dozwolony

Edytor układu jest tym miejscem, które przyjmuje własny kod, i przyjmuje go w jednej tylko postaci: jako pojemnik zwany gadżetem, którego jedna odmiana bierze surowy HTML. Edytor motywu przyjmuje więcej, ale pomyłka tam dotyczy naraz wszystkich stron, a jej cofnięcie nie zawsze jest oczywiste.

Gadżet to nazwany pojemnik, który motyw sam umieszcza. Przychodzi z własnym nagłówkiem, własnym marginesem i taką szerokością, jaką akurat ma otaczająca go sekcja. Wszystko, co się w nim położy, dziedziczy to razem z nim — dlatego ten sam licznik wygląda inaczej w dwóch sekcjach tego samego bloga.

Dlaczego kolumna boczna to zły pojemnik

Wstawienie licznika w wąską kolumnę boczną często powoduje zakłócenia układu. Na urządzeniach mobilnych paski boczne są przesuwane na sam dół, a szeroki projekt obrazu może przekroczyć dostępną szerokość kolumny, prowadząc do przewijania w poziomie.

Kolumna boczna to najwęższa sekcja, jaką oferuje motyw Blogspota, i pierwsza, która się przełamuje. Projekt licznika szerszy niż ta kolumna nie kurczy się do rozmiaru; wystaje, a strona daje się przesuwać w bok na całej swojej długości, nie tylko obok obrazka.

Jest i drugi powód, i to ten, który zauważa się za późno. Na telefonie kolumna boczna zostaje przesunięta pod wpisy, czyli dokładnie tam, gdzie i tak stoi stopka. Licznik ląduje więc obok stopki tak czy inaczej — narobiwszy po drodze kłopotu w układzie.

Dlaczego stopka się trzyma

Stopka jest niezmiennie najbardziej niezawodną lokalizacją. Gwarantuje to, że element wizualny ładuje się dopiero po udostępnieniu głównej treści, zapobiegając w ten sposób ingerencji w przepływ czytania, przy jednoczesnym dokładnym rejestrowaniu wizyty.

Część praktyczna jest na tyle krótka, że da się ją zapisać bez obrazków. Dodać gadżet HTML, wkleić do niego znacznik, zostawić tytuł gadżetu pusty, żeby nie pojawił się zbędny nagłówek, przeciągnąć gadżet do najniższej sekcji, jaką układ oferuje, i zapisać. Więcej zmieniać nie trzeba.

Zrzutów ekranu tu celowo nie ma. Edytor układu przez lata przerysowywano wielokrotnie, a obraz zeszłorocznej wersji jest gorszy niż żaden: wysyła czytającego na poszukiwanie przycisku, który się przeniósł. Nazwy zostały na miejscu — układ, gadżet, HTML — a nazwy przeżywają przebudowę lepiej niż zrzuty ekranu.

Ograniczenie okazuje się prawdziwe, ale niewielkie. Jeden pojemnik, jedno wklejenie i pytanie o umieszczenie jest załatwione na tyle, na ile blog istnieje. To uczciwa zamiana na platformie, która poza tym zostawia bardzo mało do decydowania.

Reklama