Ta strona opisuje, jak dostać się do danych swojego licznika, jak zakończyć korzystanie i które części rozporządzenia (UE) 2023/2854 (Data Act) w ogóle tu obowiązują.
Najważniejsze w skrócie
Liczby swojego licznika możesz pobrać w każdej chwili, bezpłatnie i bez pytania jako CSV albo JSON. Odsyłacze znajdują się na stronie statystyk licznika.
Nie ma żadnego związania, z którego trzeba by się przenosić: bez konta, bez okresu obowiązywania, bez wypowiedzenia, bez opłaty. Zakończenie oznacza usunięcie kodu z własnej strony.
Rozdział II rozporządzenia — produkty skomunikowane — tutaj nie obowiązuje. Stats4U nie jest rzeczą i do żadnej nie należy. Uzasadnienie znajdziesz w punkcie 3., i stoi tam obszernie, bo twierdzenie bez uzasadnienia nic nie znaczy.
Rozdział VI — zmiana dostawcy usług przetwarzania danych — nie zna wyjątku dla mikroprzedsiębiorstw. Czy obejmuje bezpłatny licznik odwiedzin, jest wątpliwe; usługodawca nie powołuje się na tę wątpliwość, tylko mówi w punkcie 6., co jest, a czego brakuje.
Ta strona to informacja, a nie porada prawna. Przedstawia ocenę usługodawcy i nie została sprawdzona przez żaden organ ani prawnika.
1. Po co ta strona
Data Act nie wymaga takiej strony. Mimo to są dwa powody.
Pierwszy jest praktyczny. Najczęstsze pytanie o usługę, którą wstawia się na dziesięć lat, nie dotyczy rozporządzenia, tylko brzmi: „czy dostanę się do swoich liczb i czy dam radę wyjść”. Ta strona odpowiada na nie w jednym miejscu, wraz z potrzebnymi odsyłaczami.
Drugi to uczciwa odpowiedź na samo rozporządzenie. Tam, gdzie nie obowiązuje, to właśnie jest informacja — wraz z uzasadnieniem. Deklarowana zgodność, której nikt nie sprawdził, byłaby odpowiedzią gorszą.
To informacja, a nie porada prawna. Kto potrzebuje oceny prawnej własnego przypadku, powinien uzyskać ją od kogoś, kto za nią odpowiada.
2. Czego dotyczy Data Act
Rozporządzenie składa się z kilku rozdziałów o zupełnie różnych przedmiotach. Nie „obowiązuje” w całości każdego — trzeba je przejść rozdział po rozdziale. Po kolei:
- Rozdział II (art. 3–7) — dostęp do danych powstających przy korzystaniu z produktu skomunikowanego i usługi powiązanej.
- Rozdział III (art. 8–12) — jak udostępniać dane, jeżeli obowiązek udostępnienia istnieje.
- Rozdział IV (art. 13) — nieuczciwe warunki umowne dotyczące dostępu do danych i korzystania z nich, narzucone jednostronnie.
- Rozdział V (art. 14–22) — dane dla podmiotów sektora publicznego w razie wyjątkowej potrzeby.
- Rozdział VI (art. 23–31) — zmiana dostawcy usług przetwarzania danych.
- Rozdziały VII i VIII — dostęp międzynarodowy, interoperacyjność.
Dla Stats4U poważnie wchodzi w grę dokładnie jeden z nich, mianowicie rozdział VI. Pozostałe omówiono w punktach 3.–5., żeby dało się prześledzić, dlaczego odpadają.
3. Rozdział II: produkty skomunikowane — nie obowiązuje
Rozdział II opiera się na dwóch pojęciach, a art. 2 definiuje oba wąsko.
Produkt skomunikowany to według art. 2 pkt 5 *rzecz*, która pozyskuje, generuje lub zbiera dane o swoim używaniu lub otoczeniu i potrafi je przekazywać, a której główną funkcją nie jest przechowywanie, przetwarzanie ani przekazywanie danych na rzecz osób trzecich. Stats4U nie jest rzeczą. Nie ma sprzętu, który trafiałby do użytkownika, nie ma urządzenia i nie ma niczego, co dałoby się wziąć do ręki.
Usługa powiązana to według art. 2 pkt 6 usługa cyfrowa połączona z takim produktem w taki sposób, że bez niej produkt nie mógłby wykonać jednej ze swoich funkcji, albo która później uzupełnia funkcje produktu. Nie ma tu produktu, z którym cokolwiek mogłoby być połączone. Licznik odwiedzin na stronie internetowej nie jest wyposażeniem rzeczy.
Obu pojęciom brakuje więc punktu zaczepienia i rozdział II pozostaje bez treści. To jest powód nośny.
Dodatkowo, i tylko dla porządku: art. 7 ust. 1 wyłącza mikroprzedsiębiorstwa i małe przedsiębiorstwa z obowiązków rozdziału II. Stats4U to jednoosobowa działalność bez pracowników i mieściłaby się w tym wyłączeniu. To wyłączenie nie jest tu podstawą — powołanie się na wyjątek zakłada, że reguła działa. Ona nie działa.
Obowiązki informacyjne z art. 3 ust. 2 i 3 (informacje przed zawarciem umowy) również wiążą się z produktem skomunikowanym i odpadają razem z nim.
4. Rozdziały III i IV
Rozdział III (art. 8–12) określa, jak udostępniać dane, gdy obowiązek wynika z rozdziału II albo z innego prawa Unii — warunki uczciwe, rozsądne i niedyskryminacyjne, rozsądne wynagrodzenie, rozstrzyganie sporów. Takiego obowiązku tu nie ma (zobacz 3.), więc nie ma też czego rozdział III miałby kształtować.
Rozdział IV (art. 13) czyni niewiążącymi jednostronnie narzucone warunki umowne dotyczące dostępu do danych i korzystania z nich, jeżeli są nieuczciwe. Regulamin nie zawiera postanowienia, które ograniczałoby użytkownikowi dostęp do własnych liczb, zakazywało mu korzystania z nich albo przyznawało usługodawcy prawa do nich. Eksport stoi otworem dla każdego właściciela licznika, bezpłatnie i bez warunków.
Rozdział IV obowiązuje od 12 września 2025 r. dla umów nowo zawartych; dla umów zawartych przed tym dniem na czas nieoznaczony lub na długi okres — od 12 września 2027 r.
5. Rozdział V: dane dla podmiotów publicznych
Rozdział V zobowiązuje posiadaczy danych do udostępniania ich podmiotom sektora publicznego w razie wyjątkowej potrzeby. Dla mikroprzedsiębiorstw i małych przedsiębiorstw zakres jest węższy: dane należą się tylko wtedy, gdy są potrzebne do reagowania na stan wyjątkowy w sferze publicznej, a podmiot nie może ich w porę uzyskać inaczej.
Takiego żądania dotąd nie było. Gdyby przyszło, upadłoby na faktach, zanim upadłoby na prawie: są tu zagregowane liczby wejść na pojedyncze strony internetowe, a nie dane o lokalizacji, zdrowiu czy ruchu drogowym.
Nakazy organów poza Data Act — na przykład w postępowaniu karnym — pozostają nienaruszone. Jak się z nimi postępuje, opisuje punkt 6 polityki prywatności.
6. Rozdział VI: zmiana dostawcy usług przetwarzania danych
To ta część, która poważnie wchodzi w grę, i dlatego stoi tu obszernie.
Wyjątek dla mikroprzedsiębiorstw tutaj nie pomaga. Art. 7 ust. 1 wyłącza mikro- i małe przedsiębiorstwa z rozdziału II — nie z rozdziału VI. Rozdział VI takiego wyjątku nie zna. Kto pisze inaczej, nie doczytał art. 7 ust. 1 do końca.
Czy bezpłatny licznik odwiedzin jest „usługą przetwarzania danych”, jest wątpliwe. Art. 2 pkt 8 mówi o usłudze cyfrowej umożliwiającej powszechny dostęp sieciowy na żądanie do wspólnej puli konfigurowalnych, skalowalnych i elastycznych zasobów obliczeniowych, które można udostępniać i zwalniać przy minimalnym nakładzie zarządzania. Chodzi o IaaS, PaaS i SaaS. Tutaj nikt nie udostępnia ani nie zwalnia zasobów obliczeniowych; jest stała usługa o stałej funkcji i nie ma czego konfigurować ani skalować. Szeroką wykładnię, obejmującą każdą aplikację webową, mimo to da się bronić.
Usługodawca na tej wątpliwości się nie opiera. Zamiast twierdzić o niestosowaniu, którego nikt nie zbadał, stoi tu, co rzeczywiście jest i czego brakuje:
- Art. 23 — usuwanie przeszkód. Nie ma ich. Bez konta, bez rejestracji, bez okresu obowiązywania, bez minimalnego czasu, bez opłaty, bez blokady. Zakończenie oznacza usunięcie kodu z własnej strony; oświadczenie wobec usługodawcy nie jest potrzebne.
- Art. 25 — postanowienia umowne. Przepis wymaga określonych postanowień w umowie: najwyżej dwumiesięczne wypowiedzenie, okres przejściowy, prawo do eksportu, terminy. Tych postanowień w regulaminie nie ma. Powodem jest to, że nie ma czego wypowiadać, a dostęp do danych nie zależy od trwania umowy. Jeżeli rozdział VI ma zastosowanie, jest to luka formalna. Stoi tutaj, zamiast tu nie stać.
- Art. 26 — obowiązki informacyjne. Co można wyeksportować i w jakim formacie, opisuje punkt 7. Gdzie leżą dane: na serwerze w Łodzi, w Polsce. Nie opuszczają Unii Europejskiej.
- Art. 29 — opłaty za zmianę. Od 12 stycznia 2027 r. nie wolno ich pobierać. Nigdy nie były pobierane, bo cała usługa jest bezpłatna.
- Art. 30 — aspekty techniczne. Eksport następuje w formacie ustrukturyzowanym, powszechnie używanym i nadającym się do odczytu maszynowego (CSV i JSON), a dodatkowo przez otwarty interfejs. Szczegóły w punktach 7. i 8.
- Art. 31 — reżim szczególny. Ani usługa zbudowana na indywidualne zamówienie, ani czasowa wersja testowa. Żadne z tego tu nie zachodzi, więc i to nie pomaga.
Co zmiana oznacza w praktyce: wyeksportować liczby, wymienić kod, usunąć licznik. Stats4U nie może sprawić, żeby u następnego dostawcy liczenie ruszyło od osiągniętego stanu — tamta usługa musiałaby przyjąć wartość początkową, a o tym decyduje ona sama.
7. Co można pobrać
Na stronie statystyk każdego licznika są dwa odsyłacze, CSV i JSON. Obejmują okres aktualnie ustawiony na stronie — nie stały, żeby plik pokazywał to, co pokazuje strona.
CSV zawiera wartości dzienne: datę, trafienia, odwiedzających, wejścia automatyczne.
JSON zawiera te same wartości dzienne, a ponadto stany łączne oraz zestawienia według krajów, miast, regionów, przeglądarek, systemów operacyjnych, urządzeń, rozpoznanych programów i najczęściej odwiedzanych podstron.
Jedno i drugie jest bezpłatne, bez warunków i bez logowania. Przy liczniku oznaczonym jako prywatny lub chronionym hasłem potrzebny jest token zarządzania — ta sama kontrola co dla samej strony.
Czego tam nie ma, bo nie istnieje: nie ma wiersza na wizytę. Zapisywane są wartości dzienne dla poszczególnych cech; odwiedzających rozróżnia solony skrót dzienny, którego sól jest usuwana po kilku dniach. Eksport nie może zawierać czegoś, czego nigdy nie zebrano. Szczegóły opisuje polityka prywatności.
8. Interfejs
Te same dane są dostępne maszynowo pod adresem /live/<numer>/stats.json. Punkt końcowy odpowiada ze zgodą dla obcych źródeł, żeby skrypt na Twojej własnej stronie mógł odczytać własne liczby.
Obowiązuje ograniczenie sześćdziesięciu wywołań na godzinę i adres, a odpowiedź może być buforowana przez pięć minut. Powodem nie jest reglamentacja, tylko maszyna: numery liczników da się przechodzić po kolei, a licznik nie ma kosztować jednego zapytania do bazy na każdego odwiedzającego.
Liczniki prywatne i chronione hasłem tam nie docierają. To te same liczby, które i tak są publicznie widoczne na stronie statystyk.
9. Zakończenie i usunięcie
Zakończenie działa bez nas: usuń kod z własnej strony. Potem nic już nie jest liczone. Nie ma terminu, oświadczenia ani potwierdzenia.
Usunięcie działa z nami i jest zupełne. Na samym dole obszaru właściciela na stronie statystyk znajduje się zwinięta sekcja; kto ma tam token zarządzania i przepisze numer licznika, usuwa licznik i wszystko, co do niego należy — około dwudziestu tabel, za jednym razem. Zostaje numer w archiwum, żeby nie został przydzielony po raz drugi.
Odsyłacze do eksportu stoją przed przyciskiem usuwania, a nie obok niego. To zamierzone: kopia w cieniu po usunięciu byłaby przeciwieństwem usunięcia, więc jej nie ma. Kto chce zachować swoje liczby, pobiera je wcześniej.
Usunięcia nie da się cofnąć. Nie ma kopii zapasowej, z której dałoby się przywrócić usunięty licznik.
10. Gdy zginie link zarządzania
Nie ma tu kont. Kto straci link zarządzania, straciłby wraz z nim dostęp do eksportu i usunięcia — dlatego istnieje droga powrotna działająca bez adresu e-mail: odzyskiwanie licznika.
Dowodem jest to, że potrafisz edytować stronę, na której stoi licznik: wpisujesz tam krótki ciąg znaków, my pobieramy stronę i sprawdzamy. Licznik musi stać na tej samej stronie, a ten adres musi być jednym z tych, które licznik faktycznie zliczył.
Każde odzyskanie zmienia token. Drugie wejście unieważnia pierwszy link, i to rzuca się w oczy.
11. Czego nie ma w ofercie
Żeby informacja była prawdziwa w obie strony:
- Brak importu. Nie ma sposobu, by wprowadzić tu stan licznika osiągnięty w innej usłudze ani jego historię.
- Brak przejęcia przez innego dostawcę. Nie istnieje wspólny format liczników odwiedzin, którego ktokolwiek by przestrzegał. Eksport to CSV i JSON — powszechne i czytelne, ale to format danych, a nie format zmiany usługi.
- Brak interfejsu zapisu. Interfejs czyta. Liczb nie da się ustawić ani zmienić z zewnątrz.
- Brak kopii zapasowej dla Ciebie. To, co usługodawca archiwizuje, archiwizuje na potrzeby ruchu, a nie jako usługę dla użytkownika. Kto chce zachować swoje liczby, eksportuje je.
12. Stosunek do RODO
Data Act pozostawia RODO nienaruszone (art. 1 ust. 5). Jedno obok drugiego, i każde znaczy co innego.
Prawo do przenoszenia danych z art. 20 RODO dotyczy danych osobowych opartych na zgodzie lub umowie. Dla danych licznika pozostaje w dużej mierze bez treści: są zagregowane, nie zawierają adresów IP i nie dają się przypisać pojedynczej osobie. Eksport z punktu 7. istnieje mimo to — nie zależy od prawa, po prostu jest.
Prawa osoby, której dane dotyczą — dostęp, sprostowanie, usunięcie, sprzeciw — opisuje punkt 9 polityki prywatności wraz z tym, co nas w ich realizacji ogranicza.
13. Terminy
Data Act wszedł w życie 11 stycznia 2024 r. i obowiązuje etapami:
- od 12 września 2025 r.: rozporządzenie co do zasady, w tym rozdział VI (zmiana usługi) i rozdział IV dla umów nowo zawartych,
- od 12 września 2026 r.: art. 3 ust. 1 — dostęp do danych „od projektu” — dla produktów skomunikowanych i usług powiązanych wprowadzonych do obrotu po tym dniu,
- od 12 stycznia 2027 r.: koniec opłat za zmianę usługi (art. 29),
- od 12 września 2027 r.: rozdział IV także dla umów zawartych przed 12 września 2025 r. na czas nieoznaczony lub na długi okres.
Te daty zostały sprawdzone, a nie zapamiętane. Rozporządzenie jest przedmiotem bieżących prac nowelizacyjnych na poziomie unijnym; kto powołuje się na termin, sprawdza w Dzienniku Urzędowym Unii Europejskiej.
14. Nadzór
Art. 37 wymaga od państw członkowskich wyznaczenia właściwych organów. Dla Polski w toku prac legislacyjnych jest ustawa o sprawiedliwym dostępie do danych i ich wykorzystywaniu; według niej właściwy ma być Prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej (UKE).
Czy ustawa ta obowiązuje już w chwili, gdy to czytasz, usługodawca nie sprawdził ostatecznie. Napisano to w ten sposób, ponieważ wskazanie organu, którego jeszcze nie ma, byłoby gorsze niż informacja, że właściwość nie jest jeszcze przesądzona.
W samej sprawie pisz na stats4u@lukaswojcik.com. Za skargi dotyczące ochrony danych odpowiada inny organ; wskazuje go punkt 10 polityki prywatności.
15. Pozostałe dokumenty
Uzupełniająco obowiązują i wyjaśniają:
- polityka prywatności — co jest zbierane, jak długo pozostaje i jakie masz prawa,
- strona o akcie o sztucznej inteligencji — gdzie w grę wchodzi model językowy, a gdzie nie,
- regulamin oraz umowa powierzenia przetwarzania,
- dane wydawcy.
Ile licznik kosztuje obcą stronę, jest zmierzone i stoi pod wagą. Co usługa robi w tej chwili, stoi pod statusem.
Wersja
Wersja 1.0, stan na 1 września 2026. Ta strona jest informacją o rzeczywistym stanie, a nie poradą prawną; przedstawia ocenę usługodawcy i nie została sprawdzona przez żaden organ ani prawnika.