Polityka prywatności, regulamin i umowa powierzenia przetwarzania danych
Od 19 sierpnia 2026 r. stats4u.net ma trzy dokumenty prawne tam, gdzie wcześniej był jeden: przepisaną od nowa politykę prywatności, regulamin oraz — nowość — umowę powierzenia przetwarzania danych (DPA) na mocy art. 28 RODO.
Dlaczego akurat DPA
Jeśli prowadzisz licznik na stronie, która sama zbiera jakiekolwiek dane osobowe, a twoi odwiedzający są z UE, jesteś administratorem, a Stats4U jest podmiotem przetwarzającym, działającym na twoje polecenie — ta relacja wymaga pisemnej umowy, a nie akapitu wewnątrz polityki prywatności. Art. 28 ust. 9 RODO wymaga formy pisemnej, w tym elektronicznej, dlatego sama strona prosi cię o zapisanie kopii: DPA, która zmienia się bez pozostawienia zapisu, na którą wersję wyrażono zgodę, jest gorsza niż jej brak.
Co strony faktycznie obiecują
Tabela faktów na stronie polityki prywatności jest generowana z tej samej konfiguracji, którą odczytuje nocne zadanie porządkowe, a nie wpisywana osobno: codzienny hash jest usuwany po 2 dniach, zagregowane dane o stronach i referrerach po 400, a surowy dziennik dostępu serwera — jedyne miejsce, gdzie w ogóle zapisywany jest pełny adres IP, ponieważ własna baza danych tego systemu nigdy go nie przechowuje — jest rotowany po 14. Jeśli te liczby się zmienią, strona zmienia się razem z nimi; nie ma osobnej kopii prawdy, o której aktualizację można by zapomnieć.
Trzy języki, nie jedenaście
Interfejs działa w jedenastu językach. Te trzy dokumenty działają w trzech: niemieckim, angielskim i polskim. Pozostałych osiem korzysta domyślnie z wersji angielskiej, z informacją nad tekstem, która to mówi — a angielska wersja jest wskazana jako rozstrzygająca również dla tych czytelników. Klauzula odpowiedzialności, której nikt faktycznie nie sprawdził względem lokalnego brzmienia, na jakie została przetłumaczona, nie jest bezpieczniejszym rozwiązaniem niż jedna prosta wersja, której wszyscy mają się spodziewać.
Czego regulamin nie próbuje robić
Nie twierdzą, że wyłączają odpowiedzialność w całości. Zgodnie z polskim kodeksem cywilnym klauzula wyłączająca odpowiedzialność za winę umyślną jest z mocy prawa nieważna (Art. 473 §2 k.c.), a art. 82 RODO nie pozwala żadnej umowie zrzec się praw osoby, której dane dotyczą, wobec administratora. Klauzula, która sięga dalej, niż pozwala prawo, nie jest silniejszą ochroną — jest niewykonalna, i naraża przy tym na ryzyko resztę dokumentu. Dlatego każda klauzula odpowiedzialności zawiera to zastrzeżenie celowo, a rzeczywista ochrona leży gdzie indziej: w tym, kto jest administratorem, a kto podmiotem przetwarzającym, oraz w warunkach odszkodowawczych, które szczegółowo określają oba dokumenty.
Żadna z tych rzeczy nie jest nowym obowiązkiem przebranym za ogłoszenie. To dokumentacja, którą ta strona powinna była mieć już wcześniej — spisana, opatrzona datą i przechowywana tam, gdzie można ją zweryfikować względem nocnego zadania, które ją egzekwuje.